Niewidzialny przeciwnik

Która godzina? Siódma. Normalnie wyszedłbym pobiegać albo do pracy. Ciepło mi pod tą kołdrą, więc zostanę. Która godzina? Dwunasta!? Tak szybko? Jeszcze przecież nic nie zrobiłem. Powinienem posprzątać swoje biuro, praca online, jakiś trening? W sumie to nie chce mi się. Nie wiem, kiedy będzie normalnie, więc po co? Kiedy jakiś obóz, start? Sam? Kiedy zobaczę się z innymi ? Może wszystko się przesunie i nie ma sensu kierować się wcześniej ustalonymi datami? Chyba zostanę pod kołdrą.


         Korona jest jednym z symboli władzy i może kojarzyć się z historią, królami i zamkami. Taki kolor jak złoty, czy towarzyszący mu połysk, wzbudzają raczej podziw, aprobatę oraz podkreślają pozycję. Z pewnością w ostatnim czasie słowo „korona” zaczęło nabierać inną kolorystykę wyobrażeń – bardziej negatywną, męczącą i kojarzoną z ograniczeniami. Nie trudno domyślić się, że chodzi o koronawirusa, który w ciągu krótkiego czasu zmienił nasze funkcjonowanie, a gdzieniegdzie sparaliżował bycie w świecie, przewracając wszystko do góry nogami. Karatecy zostali postawieni przed nowym wyzwaniem, ale w tym wypadku kumite będzie odbywało się z innym przeciwnikiem – niewidzialnym wrogiem, któremu należy stawić czoła.  Z perspektywy sportowca może być to bardzo trudne, ponieważ większość trenujących osób jest odcięta od sal, siłowni, basenów, a szczególnie od klubowiczów, którzy wpisywali się w pewną rutynę spotkań z innymi.  Dodatkowo warto podkreślić istotę problemu, jaką stanowi niewiedza, brak informacji dotyczących końca kwarantanny i wprowadzonych zmian. Wiele osób było w okresie intensywnych przygotowań do ważnych zawodów lub w trakcie sezonu startowego. Niczym przycisk delete na klawiaturze, w przeciągu kilku dni zostały one odwołane, bądź przeniesione na inny odległy termin, który również niekoniecznie jest pewny. Mistrzostwa krajowe, ale także Europy w karate kyokushin, bez względu na organizację, nie odbędą się w ustalonych wcześniej terminach. Ponadto największa impreza sportowa, jaką oczywiście są igrzyska olimpijskie, odbywające się co cztery lata, w pewnym momencie znalazły się pod znakiem zapytania. Organizm najzwyczajniej szaleje, pojawia się stres, ale także frustracja. „Brak igrzysk, czyli brak sensu?”.

          Większość sportowców znalazła się w podobnej sytuacji. Z pewnością inny zakres problemu będzie dotyczył amatorów, a inny zawodowców, ponieważ szczególnie dla tych drugich udziały w różnych mistrzostwach lub prowadzenie treningów, stanowiły formę utrzymania. Jednak wszędzie podstawą jest ruch. Okres kwarantanny może przypominać kontuzję, podczas której także jesteśmy ograniczeni. Mimo to, pojawia się znaczna różnica – dalej możesz realizować się i kontynuować to, co dotychczas, tylko ze zmianami, czasem mniejszymi lub większymi. Wszystkim dobrze znana wielokrotna medalistka zimowych igrzysk olimpijskich – Justyna Kowalczyk, podkreśliła w wywiadzie po zakończeniu kariery, że dla niej nie było możliwości „od tak przestania się ruszać”. Oczywiście nie mamy partnerów treningowych, specjalnych sprzętów. Praktycy sportów zespołowych nie mogą spotkać się z drużyną, ale jak z pewnością większość osób zauważyła, potrafimy utrzymać tożsamość sportowca. Internet zapełnia się różnego rodzaju filmami i platformami, gdzie prowadzone są zajęcia online. Świadomość, że „dalej jestem karateką”, jest niezmiernie potrzebna, a rola trenerów w tym okresie – bardzo ważna. Utrzymywanie kontaktu ze swoimi podopiecznymi stanowi podstawę wzajemnej relacji. Zwykła wiadomość, post na stronie klubowej, czy rozmowa telefoniczna z zawodnikiem, który może czuć się zagubiony, potrafią zdziałać cuda. Ten kontakt jest ważny, ponieważ wielu sportowcom uprawiającym swoje dyscypliny wyczynowo, może zabraknąć motywacji, która dotychczas była zbudowana zewnętrznie przez kalendarz zaplanowanych startów lub poprzez relacje z innymi ludźmi.

         Właściwie nie wiemy, co będzie. Jak wiele systemów zarówno gospodarczych, jak i sportowych będzie wyglądało po pandemii. Moglibyśmy zweryfikować nasze dotychczasowe cele i postawić następne, niekoniecznie bardzo odległe z perspektywy czasu. Z pewnością dla niektórych, którzy są zamknięci, czy zabarykadowani w swoich czterech ścianach, ustalenie jakiejś osi dnia może mieć kluczowe znaczenie, szczególnie dla motywacji. W dzisiejszym świecie większość z nas żyje raczej według ustalonej rutyny, niekoniecznie co do godziny, jednak istnieje zazwyczaj jakiś punkt odniesienia, który porządkuje nasze funkcjonowanie. Obecnie plan został zaburzony, więc sami musimy uzupełnić naszą oś dnia. Może to być praca, trening, a nawet zrobienie smacznej, pięknej kanapki. Nagle na wierzch wychodzą podstawowe potrzeby, które przez jakieś urozmaicenia mogą nadać sens całemu dniu. Śmiało można przyznać, że wracamy do bazy, kwestii podstawowych naszego funkcjonowania, które wcześniej niekoniecznie były zauważalne i mamy szanse je poprawić lub zwyczajnie skupić się na nich. Czasem trzy kroki w tył z perspektywy czasu dadzą cztery w przód. Warto poszukać szans rozwoju. Może masz jakieś ukryte talenty albo predyspozycje, o których jeszcze nie wiesz?

         Wiele osób przebywa w rodzinnych domach, więc niekoniecznie są sami ze sobą. Jednak jak być w tym razem i nie zwariować? Dużo osób na jednej przestrzeni może wiązać się z konfliktami, a sportowcy, którzy zostali ograniczeni, mogą stać się tykającą bombą pełną negatywnych emocji, która prędzej czy później wybuchnie. Wiele osób, szczególnie młodych, zazwyczaj było poza domem, zatopionych w codziennych zajęciach, więc nagły przypływ czasu z bliskimi może przytłaczać, pojawia się obniżenie nastroju albo po prostu inni zaczynają nas denerwować. W tym miejscu warto podkreślić, że każdy ma swoje problemy, więc widzi swoją perspektywę, której my nie znamy lub nie zauważamy. Własne nastrój, emocje i energia mogą wpłynąć na innych, a to jakie one będą zależy od nas.

         Ogarniająca niektórych ludzi panika związana z dopływem licznych informacji z mediów, wysokie liczby zachorowań, nieustające informacje o zagrożeniach dla struktur gospodarczych, kulturalnych powoduje bezsensowną panikę. Pojawiający się chaos może najzwyczajniej sparaliżować, więc warto zwrócić uwagę w jaki sposób przyswajamy informacje. Nie wszystkie są rzetelne. Może powinniśmy ograniczyć i zweryfikować niektóre źródła, z których czerpiemy? Dodatkowo nie warto skupiać się, a szczególnie martwić kwestiami, nad którymi po prostu nie mamy kontroli. Nie przyspieszymy tego okresu, nie wpłyniemy na odgórne reguły, zasady czy ograniczenia. Warto skierować swoje skupienie na to, na co mamy wpływ.

         Czas leci szybko, a wszystko nagle zaczyna wydawać się takie samo? Nie musi tak być. Dla miłośników sportu zwykły trening może urozmaicić dzień, a co więcej żadna odległość nas nie ogranicza, więc dzięki treningom online trenujemy „gdzie” i z kim chcemy. Mamy szansę jednego dnia poruszać się wspólnie z przyjaciółmi z drugiego końca kraju lub świata. Dodatkowo jest to idealny czas, żeby zacząć przygodę z wizualizacją, której ogromną zaletą stanie się szansa sparingu z kim tylko chcemy, nawet z mistrzem świata czy Europy. Ponadto mamy wachlarz możliwości związanych z redukcją napięcia, relaksem, ćwiczeniami oddechowymi, których często nie mamy czasu wprowadzić w codzienną rutynę. Zwróćmy uwagę, że nagle pojawia się czas na rzeczy, na które dotychczas go nie mieliśmy.

         Nie ma idealnego złotego środka, który dla każdego byłby rozwiązaniem. Jednak czasem niepotrzebne są żadne cuda, a wystarczą podstawowe kwestie. Potrafią nadać kierunek, sens i kolor, a my możemy nimi podążać i uczyć się siebie.  Z pewnością każdy jest w stanie stworzyć swoją receptę na czas koronawirusa. Dzień nie musi być nudny, przytłaczający lub stresujący. Pędzel leży w naszych rękach i możemy spróbować pomalować tę kwarantannę, na jakie kolory chcemy.


Jaki dziś dzień? Poniedziałek? Zrobię wszystko, żeby był wspaniały!

Autorka: Anna Wiatrowska

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: