SHIRO AKA

magazyn karate kyokushin

Wagowe Mistrzostwa Europy IKO w Katowicach. Podsumowanie.

Udostępnij

Za nami 34. Wagowe Mistrzostwa Europy w Katowicach. Jak zwykle wydarzenie to przepełnione było emocjami i sportową rywalizacją. Ze względu na sytuację epidemiologiczną panującą w kraju, zawody zostały rozegrane bez udziału publiczności. Zainteresowani mogli obejrzeć walki online dzięki transmisji live organizatora.


Na mistrzostwach swoich sił spróbowało 600 zawodników z 21 krajów. W pierwszym dniu startowali juniorzy. Klasyfikacja drużynowa ułożyła się następująco: 1. Rosja, 2. Polska, 3. Ukraina. Najwięcej medali juniorskich wśród polskich Dojo zdobyli zawodnicy Shihan Agnieszki Sypień, następnie podopieczni Shihan Romana Woźniaka, a tuż za nimi drużyna Sensei Ariela Miszkiniuka. U seniorów podium wyglądało podobnie: 1. Rosja, 2. Polska, 3. Białoruś. W tym zestawieniu wśród polskich klubów najlepiej wypadła drużyna Shihan Agnieszki Sypień, za nimi drużyna Shihan Jacka Czernieca oraz Sensei Tomasza Maturskiego.

Turniej stał na najwyższym poziomie zarówno w kata, jak i w kumite. Niesamowitą klasę pokazał Alejandro Navarro, który mimo swojego wieku, pokonał wszystkich swoich (o wiele młodszych) przeciwników i tym samym zdobył złoto mistrzostw Europy. Wśród kobiet na niewątpliwe uznanie zasługuje Ksenia Zasorina, która zdecydowanie wygrała swoją kategorię. To zestawienie przywodzi na myśl Mistrzostwa Europy Open w Mołdawii, kiedy ta para także mogła pochwalić się złotymi medalami. Najwyraźniej na „młodą krew” przyjdzie jeszcze czas.

Wśród kobiet z polskiej reprezentacji najlepiej poradziły sobie Daria Dobkowska-Szefer oraz Karolina Barylak. Obie zajęły 2 miejsca w swoich kategoriach. O ile można było się spodziewać wysokiej lokaty po Darii, która zawsze jest świetnie przygotowana do zawodów i na swoim koncie ma już pokaźną liczbę tytułów, to medalowy występ młodej Karoliny Barylak jest miłym zaskoczeniem. Co więcej zawodniczka ta wywalczyła srebro w najcięższej kategorii.

Nie zabrakło kobiecego akcentu w kata. W tej konkurencji medal zdobyła Katarzyna Daniluk. W pierwszej szóstce uplasowały się jeszcze Kamila Krzak oraz Aleksandra Wieczorek. Różnice punktowe były niewielkie, wszystkie zawodniczki wykonały kata na najwyższym światowym poziomie.

Srebro w kata powędrowało także do polskiego reprezentanta – Jana Waniewskiego. Mimo młodego wieku, jego przygotowanie techniczne pozwoliło na wyprzedzenie w punktacji wielu bardziej doświadczonych zawodników. W pierwszej szóstce zameldowali się jeszcze Marcin Sturgulewski oraz Miłosz Wolak.

Patryk Sypień mimo doskonałej formy, przedwcześnie zakończył rywalizację. W kyokushin, w którym ciosy na twarz są zabronione, bardzo łatwo o jeden fałszywy ruch i przekroczenie przepisów. Patryk musiał uznać decyzję sędziów, ostatecznie zakończył turniej na 3 miejscu. Jednak chyba wszyscy są przekonani, że to nie jest ostatnie słowo tego zawodnika i jeszcze nie raz stanie na najwyższym stopniu podium.

Ogromnego ducha walki pokazał Grzegorz Kędzierski. Już od dłuższego czasu ten zawodnik jest stałym uczestnikiem finałów w swojej kategorii. I tym razem dotarł w drabince do najważniejszego pojedynku. Po zaciętej walce musiał zadowolić się srebrem. Jednak tak dynamiczny progres Grzegorza daje mu realne szanse na przyszłe złota w zawodach tej rangi.

Wspaniały debiut w seniorach zaliczył Wiktor Kolaja, który po zaciętych walkach zdobył brąz mistrzostw Europy. Mało który zawodnik może w tak młodym wieku pochwalić się tej rangi osiągnięciem. Liczymy, że to dobry początek długiej i owocnej kariery tego zawodnika.

Dobrą prognozą na przyszłość jest czwarte miejsce Filipa Maksimowicza. Zawodnik pochodzący z Olecka, a na co dzień trenujący w Białymstoku, trzyma się ścisłej czołówki swojej kategorii. Staje do walki z bardziej doświadczonymi fighterami i bardzo często z nimi wygrywa, co zaprocentowało wysoką lokatą na mistrzostwach Europy.

Cała polska kadra juniorska pokazała się z bardzo dobrej strony. Wśród młodych zawodników można dostrzec wiele talentów, które dzięki ciężkiej pracy, bardzo prężnie się rozwijają. Zawsze należy pamiętać, że ta kadra w przyszłości stanie się seniorską. Patrząc na walki juniorów, nie ma się czego obawiać – młodzi godnie zastąpią starszych zawodników w kategoriach senior.

Organizator poradził sobie z trudnym zadaniem, jakim była koordynacja tak dużego wydarzenia w środku kolejnej fali pandemii. Ten ciężki czas odbił się nieco na wyglądzie zawodów. Jednak tym razem zdecydowanie ważniejszy jest fakt, że zawody się odbyły i stały na wysokim poziomie. Innymi słowy – lepiej, żeby kulała strona medialna takiego eventu, niż techniczna.

Autor/ka

  • Redaktor naczelna magazynu. Wierzy, że zmiany lokalne wpływają na zmiany globalne. Dlatego pisze i działa na rzecz karate (i nie tylko). Wszystkimi siłami.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *