Niewidzialny przeciwnik

Która godzina? Siódma. Normalnie wyszedłbym pobiegać albo do pracy. Ciepło mi pod tą kołdrą, więc zostanę. Która godzina? Dwunasta!? Tak szybko? Jeszcze przecież nic nie zrobiłem. Powinienem posprzątać swoje biuro, praca online, jakiś trening? W sumie to nie chce mi się…

Czytaj dalej